NRZ, Neue Ruhr Zeitung, 21 listopada 2004

Artysta i do tego sam
TEATR/ Prapremiera polskiej sztuki teatralnej „Wernisaz“ ingmara Villqista w Zechentheater der Zeche Königin Elisabeth w Essen. Zasluzone oklaski.

MARIETTA HÜLSMANN

„Jestem tutaj zupelnie sam. Jestem artysta“ mówi malarz Max Hauser.

W przeciwienstwie do jego kolegów po fachu jest on artysta pozbawionym sukcesu. Nekany skutkami rozwodu  i niemozliwoscia czestszego kontaktu  z wlasnymi synami walczy Max o dobre krytyki i usiluje sciagnac publicznosc na swoja wystawe. Mimo usilnych zachodów pozostaje on jednak w dniu tytulowego Wernisazu sam.
Sam na scenie stoi równiez polski aktor Andrzej Dopierala w sztuce „Wernisaz albo realistyczne sceny z zycia artysty malarza w wielkim miescie“. W sobote 20 listopada 2004 roku swiecil ten monodram autorstwa Ingmara Villqista w Zechentheater der Zeche Königin Elisabeth w Essen swoja swiatowa prapremiere w ramach Essenskich Tygodni Swiatla.
Przez ponad godzine prezentuje Max sceny ze swojego zycia i opowiada o swojej nieudanej egzystencji artystycznej niemieckiej publicznosci.
Jedno lózko, jeden stól i kilka nowoczesnych malowidel tworza surowa scenografie spektaklu. Villqistowi który jest nie tylko autorem monodramu lecz równiez jego rezyserem udaje sie przy pomocy specyficznego oswietlenia stworzyc atmosfere izolacji i rezygnacji jego bohatera. To wlasnie mistrzowska operacja swiatlem wydobywa  wypelniona wyrazem i subtelnoscia mimike Andrzeja Dopieraly z ciemnosci okrywajacej scene.
Mimo tego ze Wernisaz jest sztuka jednego aktora udaje sie polskiemu aktorowi przekonywujaco granie scen z niewidzialnymi postaciami. Villqist pokazuje w swoim dziele scenicznym róznorodne oblicza niespelnionej, rozpaczliwej osobowosci: Max blaga, gniewa sie i oklamuje siebie.
Dzieki intensywnosci swojej sztuki aktorskiej udalo sie Dopierale stworzyc precyzyjne studium charakteru. I to glównie za to otrzymal samotny odtwórca zasluzone oklaski na zakonczenie spektaklu.

 

Dpa, 21 listopada 2004

Przekonywujaca premiera swiatowa monodramu WERNISAZ w Essen

RUDOLF ALEXANDER

W sobote 20 listopada 2004 w Zechentheater der Zeche Königin Elisabeth w Essen z duzym sukcesem swiecil swoja prapremiere monodram „WERNISAZ albo realistyczne sceny z zycia artysty malarza w wielkim miescie“.

Ta okolo osiemdziesiecio minutowa tragikomiczna historia z zycia pozbawionego sukcesu artysty Maxa Hausera wyszla spod pióra polskiego autora Ingmara Villqista. Na zakonczenie przedstawienia rozlegly sie zasluzone oklaski dla tej sztuki jednego odtwórcy, dla polskiego aktora Andrzeja Dopieraly oraz dla rezysera Ingmara Villqista.

Od ukonczenia swoich studiów artystycznych nie udalo sie Maxowi zrobic kariery.
Nekany skutkami rozwodu znajduje sie on w katastrofalnej sytuacji finansowej.
Sukcesy kolegów po fachu wypelniaja go zazdroscia i zawiscia. Dopierala, który gra role Maxa raz rozpaczliwie, raz brzydzacego sie obiegowym rynkiem sztuki to znowu zwariowanego albo zarozumialego, pozostaje zupelnie sam na malej, zamienionej w niechlujna pracownie, scenie.
Jednoczesnie napedzany rozpaczliwa przedsiebiorczoscia w poszukiwaniu uznania dla swojej sztuki spotyka Max w trakcie trwania monodramu duza ilosc rozmaitych postaci. Na wernisazu robiacego kariere kolegi ze studiów wdaje sie w metne rozmowy ze swoim profesorem, krytykami sztuki i sponsorami i zostaje ostatecznie wyrzucony z imprezy za niedopuszczenie krytyki jego dziel.
Poprzez swój specyficzny styl bycia odsuwa sie Max na margines zarówno towarzysko jak i prywatnie. Wyzywa recenzentów, galerzystów, wyszydza z akceptowanych artystów widzac w nich podlizywaczy, zrzuca wszystko co uznane z piedestalu.
Ostatecznie udaje mu sie rzeczywiscie zorganizowac wlasna wystawe i czeka w dniu tytulowego Wernisazu z wydrukowanym specjalnie na te okazje katalogiem na swoich gosci. Mimo ze znana mu jest zasada ze „artysta musi sie prezentowac“ to zdanie ludzi o jego obrazach absolutnie go nie interesuje. I rzeczywiscie zjawiaja sie odwiedzajacy. Niestety na krótko poniewaz Finisaz innej wystawy oferuje wiecej atrakcji i mozliwosci zostanie zobaczonym.
Na koniec pozostaje Max tak samotny ze swoimi obrazami jak juz zawsze byl.
Z  indianskim pióropuszem na glowie zapewnia publicznosc malego teatru „Wszyscy artysci sa indianami. Nigdy sie nie poddamy“.
W swojej sztuce jednego aktora, której premiera polska odbedzie sie 10 grudnia opowiada autor przy pomocy zjadliwego humoru dramat nieudanej egzystencji artystycznej. Jednoczesnie jest „Wernisaz“ dokladna analiza spoleczenstwa- obojetnie polskiego czy niemieckiego- w którym uznanie, sukces zawodowy i finansowy stanowia norme od której odstepstwa karane sa odrzuceniem jednostek na margines.

 

WAZ, Westdeutsche Allgemeine Zeitung, 23 listopada 2004

Przekonywujaca premiera swiatowa monodramu WERNISAZ w Essen

GORDON K. STRAHL

Max jest jednym z najwiekszych artystów wspólczesnosci. Szkoda ze oprócz niego nikt o tym nie wie. „Wernisaz“ wystawiony w Zeche Königin Elisabeth daje pasjonujace i zarazem cyniczne spojrzenie w zycie pozbawionego sukcesu twórcy.

Zeche Königin Elisabeth jest dosyc nietypowym miejscem teatralnym; jako galeria sztuki prezentuje na codzien obrazy i rzezby. Ale moze to wlasnie przez jej atmosfere jest idealnym miejscem na prapremiere tej sztuki teatralnej. Scenografia jest spartansko urzadzona. Poza paroma obrazami w tle cale umeblowanie sklada sie ze skrzynek na piwo i drewnianych plyt. I to wystarcza w zupelnosci. Potrzebna atmosfere wytwarza mistrzowskie oswietlenie i poruszajaca muzyka Jörga M. Hieronymusa. Oraz oczywiscie polski aktor Andrzej Dopierala dokonywujacy niewiarygodnych aktorskich wyczynów. Jego intensywna gra w trakcie 75 minut trwania monodramu wciaga publicznosc calkowicie w bieg wydarzen. Jego mocny akcent nie przeszkadza temu w zupelnosci. Polski wykonawca nie mówi bowiem na codzien prawie zupelnie po niemiecku,podobnie zreszta jak rezyser Ingmar Villqist.
Max jest wlasciwie obrzydliwym osobnikiem. Swoim bliznim wychodzi z obrzydzeniem i przekora naprzeciw. Mimo to jest on dosyc sympatyczny. Jego reakcje sprawiaja wrazenie tarczy obronnej przeciwko swiatu, w którym jak sie wydaje nie ma miejsca dla niego i jego sztuki. Max jest outseiderem i odrzuconym. W wyniku wydarzen zamienia sie w scenie finalowej w indianina; w bezdomnego, któremu obcieto korzenie.